sobota, 12 sierpnia 2017

MOJE PIERWSZE WAKACJE ZA GRANICĄ - JAK BYŁO W SZWECJI?


Nie pamiętam kiedy ostatni raz gdzieś wyjeżdżałam. Świnka morska zrobiła swoje. Od kiedy ją mamy, zawładnęła moim sercem i nie byłam w stanie zostawić jej pod czyjąś opieką, kiedy ja bym sobie beztrosko spędzała czas po za miastem. Bałam się jak Wally (bo tak się nazywa) zniesie rozstanie choćby na tydzień. W tym roku nadarzyła się okazja wyjechania do Szwecji. Zgodziłam się po upływie krótkiego czasu. Byłam sceptycznie nastawiona szczerze mówiąc. Ale pomyślałam sobie, że będzie to mój pierwszy wypad za granicę, a druga taka okazja może nie nadejść prędko. Świnka trafiła pod skrzydła mojej przyjaciółki, więc miałam pewność, że z Wallym będzie wszystko w porządku. 

Pakowanie nie było dla nas problemem. O dziwo szybko się z tym uwinęłyśmy, co rzadko się u nas zdarzało. Wydawać się mogło, że wszystko jest idealnie, bilety wszystkie zarezerwowane. Na pociąg przyszłyśmy po 00:00. Było zimno i ciemno, a my siedziałyśmy obładowane bagażami. Czekając cierpliwie, oznajmiono nam, że pociąg spóźni się dwie godziny. Byłyśmy lekko mówiąc zdenerwowane. Ale dzielnie wytrzymałyśmy dwugodzinne siedzenie na ławce :D
Po kilku godzinach szczęśliwie dojechałyśmy do pierwszego celu - Świnoujścia. Stamtąd promem popłynęłyśmy już do Szwecji. Była to moja pierwsza przeprawa promem i jestem zachwycona. Niepotrzebnie się tym stresowałam. Ciotka odebrała nas i tak zaczęłam się zakochiwać w Szwecji i klimacie skandynawskim.
Udostępnij

niedziela, 30 lipca 2017

13 POWODÓW JAY ASHER - DO CZEGO MOGĄ DOPROWADZIĆ NIEPRZEMYŚLANE CZYNY?


Trudno było mi się zabrać za tę recenzję. Nie, nie dlatego, że książka mnie zawiodła i nie miałam ochoty się o niej wypowiadać. Wręcz przeciwnie. Jestem w dalszym ciągu po niej zszokowana przez to, jak ona była dobra. Postanowiłam wziąć się w garść i w końcu wyrazić na jej temat swoje zdanie. 
Udostępnij

środa, 26 lipca 2017

LIPCOWY BOOK HAUL - CZAS PRZYSTOPOWAĆ?

Postanowiłam, że muszę zacząć panować nad moim uzależnieniem. Na półkach czeka mnóstwo książek do przeczytania, a ja co róż przywlekam do domu nowe. To i tak sukces, że w lipcu nabyłam tylko 3 pozycje. Nie mogłam się im oprzeć, zwłaszcza, że od pewnego czasu byłam ich bardzo ciekawa (oprócz Łowcy cieni. Odkryłam go przypadkiem...).

Udostępnij

czwartek, 20 lipca 2017

OBUDŹ W SOBIE WOJOWNIKA KONRAD GACA - JAK BARDZO KSIĄŻKA MOŻE POMÓC NAM SIĘ ZMOTYWOWAĆ DO DZIAŁANIA?


Kiedy podzieliłam się z bliskimi wieścią o wygraniu niesamowitej książki u Stars Polska, wszyscy mi gratulowali i mówili o moim szczęściu. Ostatnio czułam jego brak w moim życiu, ale teraz widzę, że się to zmienia. Widzisz, szczęście jest czymś tajemniczym. Niektórzy doświadczają go bardziej, inni mniej. Tak już po prostu jest. Dlaczego? Tego nie wiem. Ale dziś nie chcę rozmawiać o szczęściu tylko o książce, która zmieniła moje życie o 180°C i pokazała jak znaleźć swoją motywację w życiu, a nawet może jego sens. 
Książki motywacyjne, o odchudzaniu, z fit przepisami - otaczają nas zewsząd. W księgarniach mamy do nich spory wybór. Książka o której dzisiaj napiszę nie jest kolejną, ,,zwykłą" pozycją - to powinieneś wiedzieć już na samym początku. Zapewniam cię, że nie rzucam teraz słów na wiatr. Tego trzeba doświadczyć, przeczytać, a co najważniejsze poczuć. Te emocje, garść pozytywnej energii i mnóstwa motywacji jest nie do opisania. Od tej książki bije z jednej strony naturalność, ale z drugiej strony jakaś niesamowitość, inność
Udostępnij

sobota, 15 lipca 2017

PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH - OLGA TOKARCZUK


Olga Tokarczuk to znana autorka, której książki są najczęściej tłumaczone na języki z całego świata. Powiem szczerze, że nigdy nie miałam styczności z jej twórczością do momentu odkrycia książki Prowadź swój pług przez kości umarłych. Okładka wydała mi się bardzo ciekawa, więc to ona jako pierwsza przyciągnęła moją uwagę. Finalną decyzję o kupnie sprawił opis. Zaintrygowało mnie, że w książce jest nawiązanie do zwierząt. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu?
Udostępnij

poniedziałek, 10 lipca 2017

MOJE PLANY I CELE NA WAKACJE 2017


Lubię mieć zawsze jakieś cele w swoim życiu. Nie muszą być wielkie i decydujące o moim być albo nie być. Małe, spełniane małymi kroczkami są równie dobre jak te większe. Najważniejsze jest, że mamy jakiekolwiek cele i dążymy w miarę swoich możliwości do ich realizacji. Dzisiejszy post to lista, którą powinnam sobie powiesić nad łóżkiem, żebym nie zapominała o moich małych celach i postanowieniach na wakacje, które trwają swoją drogą od ponad 2 tygodni... Z moją pamięcią bywa różnie, często potrafię zapomnieć o codziennych zadaniach, więc dlatego moja lista wakacyjna powinna być u mnie gdzieś w widocznym miejscu, żebym często do niej wracała i posiłkowała się celami jakie sobie ustaliłam.

Udostępnij

środa, 5 lipca 2017

JAK WYGLĄDA U MNIE TWORZENIE WPISÓW?


Każdy bloger ma swoje przyzwyczajenia, schematy i kolejności podczas pisania postów. Jedni robią to spontanicznie, jak leci, inni skrupulatnie wszystko planują, ustalają i notują. W dzisiejszym wpisie odkryje wam rąbek tajemnicy tworzenia moich postów. Dowiecie się jak krok po kroku u mnie to wygląda. 

Pomysł 

Wszystko zaczyna się od samego pomysłu. Powiem szczerze, że pomysły przychodzą mi w nawet najmniej oczekiwanych momentach, dlatego wszędzie noszę ze sobą zwykły, papierowy notes, albo używam telefonu do ich notowania. Zazwyczaj łatwo znajduje nowe tematy na bloga, ale jak każdy mam i takie dni, kiedy nie potrafię za żadne skarby nic wymyślić. Inspirację odnośnie nowych postów jestem w stanie znaleźć wszędzie. Począwszy od przeglądania innych blogów do zwykłego obserwowania życia codziennego i swojego otoczenia. Czasami nawet nie muszę daleko szukać, zwłaszcza kiedy piszę recenzję np. książki. Wyrażam swoje zdanie, wszystko samo mi się nasuwa w trakcie pisania. 

Udostępnij

niedziela, 2 lipca 2017

ZAPISANE W WODZIE PAULA HAWKINS


Światowy rozgłos swego czasu miała książka Dziewczyna z pociągu Pauli Hawkins. O ile się nie mylę, swoją premierę miała jakieś dwa lata temu. Mimo upływu czasu, słynny thriller nadal utrzymuję się w rankingu najpopularniejszych. Osobiście nie czytałam ani nie oglądałam Dziewczyny z pociągu. Po opiniach, jakie udało mi się usłyszeć, uznałam że to strata czasu. Owszem, są fani tej książki i filmu, ale przyznać trzeba, że jest ich niewielu. Wciąż nie mogę zrozumieć w takim razie tej popularności... Paula postanowiła napisać następny thriller - Zapisane w wodzie. Kolejny raz, książka osiągnęła rozgłos. Nie znam osoby, która nie słyszała tego tytułu i nie widziała okładki. O książce mówi już cały świat. Jest to kolejna strata czasu, czy może w końcu autorce udało się napisać coś dobrego?

Udostępnij

piątek, 30 czerwca 2017

LINKOWISKO | CZERWIEC '17


W dzisiejszym linkowym zbiorze przeważać będzie tematyka zdecydowanie książkowa. Cóż poradzić, że w czerwcu powstało tyle ciekawych postów, które musiały zasłużyć na miejsce w linkowisku. 

Książki 

1. Zaczniemy od przepięknych zakładek robionych własnoręcznie przez autorkę bloga Czytane przy kawie. Nie mogłam się na nie napatrzeć. Uważam, że dziewczyna miała na prawdę świetny pomysł na te zakładki. Niby taka mała rzecz, ale pamiętajcie, że minimalism się ceni.

2. Nie zawsze u nas - książkoholików, jest pięknie i kolorowo. Chyba każdy z nas czegoś nie toleruje w książkach. Sama napisałam kiedyś post o tym, co mnie w nich denerwuje. Polecam zajrzeć jeśli jeszcze nie widzieliście. W czerwcu szczególnie zaciekawił mnie post u Kasi, która postanowiła pokazać czego nie lubi w okładkach książek. Z większością rzeczy zdecydowanie się zgadzam.

Udostępnij

środa, 28 czerwca 2017

CZYTELNICZE PODSUMOWANIE CZERWCA 2017

Książki zdecydowanie zawładnęły czerwcem. Mimo, że był to miesiąc stresu, pracy, nerwów i załatwiania wszelkich spraw szkolnych, udawało mi się znaleźć czas na czytanie. Ostatnie dni do końca roku szkolnego były bardzo luźne, chodziłam do szkoły tylko dlatego, że nie miałam nic do roboty w domu, a tak mogłam spędzić czas z koleżankami. Oczywiście większość niby lekcji wykorzystywałam na czytanie książek.

Przeczytane książki 

Przeczytałam o dziwo 4 książki w tym miesiącu. Dla was to pewnie mało, ale zważywszy na moje powolne czytanie, wynik jest całkiem niezły.


Udostępnij

poniedziałek, 26 czerwca 2017

ULUBIEŃCY MIESIĄCA | CZERWIEC '17


Czerwiec był miesiącem bogatym kulturowo. Przeczytałam bardzo dobre książki, napisałam nawet o nich recenzję. Część muzyczna zapewniam, że nie będzie dzisiaj uboga. Niestety w czerwcu nie znalazł się żaden ulubieniec kosmetyczny, ale w zamian polecę wam film fantasy, dzięki któremu mam ochotę przeczytać książkę o tym samym tytule.

Muzyka

Pierwszą piosenkę poznałam dzięki mojej przyjaciółce. Co do reszty nut, to jak widać pojawiają się ,,nowe" twarze. W czerwcu byłam na koncercie mojego ukochanego Mesajah, więc nie mogło go zabraknąć w moim zestawieniu. Harry bardzo zaskoczył mnie swoją piosenką, co do Bezimiennych - odkryłam ich przypadkiem podczas szukania ciekawych nut do treningów :)

Udostępnij

sobota, 24 czerwca 2017

BOOK HAUL CZERWCOWY

W czerwcu nabyłam kilka bardzo ciekawych książek. Żal było nie skorzystać z oferty Biedronki. Można było w niej dostać książki po 5zł! Powiem szczerze, że byłby to świetny pomysł, gdyby nie to, że mało która książka była niezniszczona. Wszystko było powrzucane do jednego kosza, ludzie nie wiadomo ile razy przekopywali je i takim sposobem, cudem było że znalazłam kilka fajnych książek w prawie idealnym stanie.


Udostępnij

poniedziałek, 19 czerwca 2017

PAX - SARA PENNYPACKER | KSIĄŻKA NA MIARĘ MAŁEGO KSIĘCIA


Jestem wielbicielką Małego Księcia. Uważam, że jest to książka, którą powinien przeczytać każdy niezależnie od wieku. Wielu osobom pewnie ta książka się już przejadła, co rozumiem doskonale. Moja miłość do tego małego chłopca i jego przyjaciela liska trwa od dawna i podejrzewam, że nigdy nie zniknie. Wiadomo, że ja z nowościami książkowymi jak zawsze jestem daleko w tyle. Co chwilę słyszę, że ktoś poleca nowości, które niedawno wyszły, na co ja reaguje ,,Ale ja jeszcze muszę przeczytać książkę sprzed kilku miesięcy''. Jest ktoś, kto podobnie jak ja nie idzie z nowościami i czyta je grubo po premierze? Łączmy się! Była ostatnio Margo, przyszedł czas w takim razie na książkę o której krążą ciekawe opinie w ostatnim czasie (bardzo pozytywne swoją drogą) - Pax Sary Pennypacker. Jest to jedna z wielu książek, które koniecznie musiałam przeczytać. Jako, że nie robię zakupów książkowych przez internet (mój portfel bez tego już płacze), tylko poluję na ciekawe książki w marketach po taniości, można łatwo się domyślić, że nie miałam okazji kupić Paxa. Miałam zakup w planach, ale jak to bywa, cały czas zwlekałam i nigdy bym chyba się go nie doczekała gdyby nie konkurs u Wyznania uzależnionej od książek. Nie mogłam szczerze mówiąc uwierzyć, że w końcu udało mi się wygrać w jakimś konkursie. Znacie to cudowne uczucie kiedy listonosz wręcza wam wyczekiwaną paczkę w wasze ręce? Swoją drogą, dotarła do mnie bardzo szybko. Zaczęłam ją czytać jeszcze tego samego dnia i postanowiłam koniecznie ją zrecenzować.

Udostępnij

piątek, 16 czerwca 2017

CO ODSTRASZA MNIE NA BLOGACH?


Każdy bloger marzy o pięknym, estetycznym blogu, na którym ludzie będą chętnie zostawać i często odwiedzać. Dążąc do tego chwytamy się wielu rozwiązań. Promowanie, zostawianie śladów po sobie na innych blogach, ,,upiększanie'' naszej strony po przez różne kolorowe pierdoły. Wiem, że chcecie dobrze dla waszego bloga i czytelników, ale pewne sprawy powinniście poważnie przemyślać. Sama moje blogowanie zaczynałam od okropnych grzechów, krzywdziłam mojego bloga i nie widziałam w tym nic złego. Co to znaczy krzywdziłam? Powiedzmy, że zalewałam go ogromem banerów, liczników i pstrokatych tapet. To w takim dużym skrócie. Myślałam, że robię dobrze, bo przecież mnóstwo jest podobnych blogów i całkiem nieźle funkcjonują. Z czasem zauważyłam swoje błędy i powoli zaczęłam je unicestwiać. Nie ukrywam, że talentem plastycznym, graficznym i w ogóle artystycznym to ja nie grzeszę. Mam dwie lewe ręce i wszystko co związane jest ze sztuką, w moich rękach zostaje zniszczone. Wspominam o tym po to, żeby zaznaczyć że wyglądy moich blogów nie są w większości moją zasługą. Wprawdzie na początku sama wszystko od podstaw tworzyłam, sama nauczyłam się ogarniać Bloggera i poświęcałam setki godzin na znalezienie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania związane ze zmianą wyglądu bloga, ale za każdą zmianą ciągnął się mój niedosyt, a nawet niezadowolenie. Bez bicia przyznam, że 3 lata temu nie myślałam o czymś takim jak obróbka zdjęć na bloga, banki zdjęć, kody CSS, szablony itd. Dopiero z upływem czasu zaczęła docierać do mnie potrzeba dowiedzenia się czegoś więcej o tych cudeńkach, które w jakimś sensie były dla mnie nie do pojęcia. Po moim jak zwykle długim wstępie, zapraszam do konkretów, czyli co mnie odstrasza na blogach. Co sprawia, że nie chcę na nich zostać na dłużej?

Udostępnij

środa, 7 czerwca 2017

MARGO - TARRYN FISHER | MROK TO JEJ DRUGIE IMIĘ


Margo - Tarryn Fisher to jedna z wielu kontrowersyjnych książek. Ma na swoim koncie mieszane opinie. Albo ją pokochasz, albo znienawidzisz. Od początku chciałam ją koniecznie przeczytać, ale przez negatywne zdania na jej temat, trochę się obawiałam spotkania z nią. Na moje (nie)szczęście książka była dostępna kiedyś w Biedronce za 25zł. Wzięłam w sumie bez zastanowienia, bo uznałam to za dobrą okazję. Z natury daję szansę nawet najgorszym książkom i postanowiłam, że ta nie będzie wyjątkiem. 
Zapoznając się z wieloma opiniami, nie chciało mi się wierzyć, że ta książka będzie mroczna, ponura, a nawet przygnębiająca jak mogłam przeczytać. Chciałam na własnej skórze się przekonać, co jest prawdą a co nie. Po pierwszych kilku stronach wiedziałam dwie rzeczy - po pierwsze, nie będę mogła się oderwać od czytania, po drugie, klimat rzeczywiście nie będzie kolorowy i wesoły.

Udostępnij

sobota, 3 czerwca 2017

ŻEL ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA - ODKRYCIE W WALCE Z TRĄDZIKIEM?


Wiele dało mi się usłyszeć o kosmetykach na bazie śluzu ślimaka. Bardzo duża grupa osób zachwalała produkty z wielu firm, jako odkrycia w walce z niedoskonałościami, przebarwieniami i innymi problemami skórnymi. Przyznać trzeba, że ceny nie są niskie, przez co raczej nie zachęcają do zakupu produktów. Ceny wąchają się w granicach kilkudziesięciu złotych w górę (z tego co widziałam na różnych stronach internetowych). Mnie od razu odstraszały i powiedziałam, że pewnie nigdy nie sięgnę po te kosmetyki, bo jeśli okażą się nieskuteczne to będzie klapa.
Moja mama któregoś dnia przypadkiem natknęła się na żel ze śluzem ślimaka w Rossmannie za ok. 20zł. To niska cena jak na tego typu produkty. W ogóle nie wiedziałam, że takie rzeczy są w Rossmannie. Nie wiem niestety gdzie dokładnie ten produkt leży w sklepie, jeśli ktoś się skusi to będzie musiał poszukać w każdym regale chyba.

Udostępnij

środa, 31 maja 2017

CZYTELNICZE PODSUMOWANIE MAJA - WIĘCEJ KUPOWANIA NIŻ CZYTANIA

Kwiecień był jednym z gorszych miesięcy pod względem czytelniczym. Nie udało mi się przeczytać żadnej książki! Ale jeśli chodzi o kupowanie, to nie było tragedii. Maj był zupełnym przeciwieństwem. Za wiele nie przeczytałam, fakt, ale za to pobiłam swój rekord kupowania książek. Nic nie poradzę, że gdzie nie spojrzę to są tanie, fajne książki. One do mnie wołają, żeby je kupić :D Na blogu pojawił się kwietniowo-majowy book haul (gdzie z kwietnia były tylko dwie pozycje). Polecam zerknąć. 

Książki, które przeczytałam

Udostępnij

poniedziałek, 29 maja 2017

ULUBIEŃCY MIESIĄCA | MAJ 2017


Maj jest miesiącem odkrywczym pod względem części muzycznej i kosmetycznej. Przyznam, że z książkami mogłoby być lepiej, ale w maju byłam zalatana (poprawy, ostatnie sprawdziany i kartkówki), więc mało czasu miałam na czytanie niestety.

Muzyka

W tym miesiącu pokochałam piosenki inne niż reszta. Nie wiem jak je powinno się nazwać, sami przesłuchajcie i ocencie dwie pierwsze.

Tom Rosenhal - To you alone


Udostępnij

sobota, 27 maja 2017

LINKOWISKO | MAJ '17


Bloger nie żyje samym swoim blogiem. Przegląda wiele blogów innych osób, czyta interesujące tematy, przemyśla pewne sprawy i inspiruje się ich twórczością. A co najważniejsze - spędza miło czas. Linkowisko to będzie dla wszystkich kopalnia linków pojawiająca się co miesiąc. Znajdziecie w tym cyklu wiele przydatnych, ciekawych wpisów innych blogerów. Będą to posty, które na danych blogach mnie zainteresowały, zmotywowały, rozbawiły, a nawet zmotywowały do napisania czegoś u siebie. W tym miesiącu będzie panować misz masz. Może nawet ktoś znajdzie tutaj swojego bloga lub swój wpis? Byłoby ciekawie :) A, jeszcze jedno - postanowiłam podzielić ten wpis na kategorie, żeby nie było chaosu.

Udostępnij

środa, 24 maja 2017

KSIĄŻKA 100 FOTOGRAFII KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT - DLA FOTOGRAFICZNYCH WRAŻLIWCÓW


Fotografia jest moją pasją od najmłodszych lat. Podczas robienia zdjęć czuję się wolna i zrelaksowana. Niestety, mam słaby aparat, który uniemożliwia mi pokazania moich zdecydowanie lepszych umiejętności fotograficznych. Oprócz przyjemności z robienia, sprawia mi ją również oglądanie i podziwianie cudzych zdjęć. Nie tylko tych nowoczesnych, ale również starych. Stare zdjęcia mają swój klimat, historię, wyrażają wiele emocji - to trzeba im przyznać. W domu mamy specjalne pudełka (swoją drogą w kształcie książek!), w których mamy setki rodzinnych zdjęć. Zawsze z przyjemnością je oglądam i śmieję się z historii z nimi związanych. Często zakręca się łezka w oku, kiedy przypomnę sobie jak to było kiedyś. Zważywszy na to, że jestem książkoholiczką i miłośniczką fotografii, na mojej skromnej biblioteczce nie mogło zabraknąć książki związanej z moją pasją. Nie jest to żaden poradnik (choć poluję na jakiś ciekawy i praktyczny). Jest to książka ze zbiorem 100 fotografii, które zmieniły świat. Jeśli widzieliście zbiorowych ulubieńców, mogliście ją już widzieć.

Udostępnij

poniedziałek, 22 maja 2017

CHATA - WILIAM PAUL YOUNG | KSIĄŻKA DLA WSZYSTKICH WIERZĄCYCH



Autorem Chaty jest Wiliam Paul Young. Wahałam się przy zakupie tej książki. Zaryzykowałam tylko dlatego, że jest ona o wierze i Bogu. Lubię takie klimaty w książkach i filmach, więc wzięłam ją z nadzieją, że spełni moje oczekiwania. Przeczytałam ją zadziwiająco szybko. Myślałam, że będzie mi ciężko z nią i że nie porwie mnie od pierwszych stron, a na rozwój akcji będę musiała długo czekać. Było wręcz przeciwnie, zostałam pozytywnie zaskoczona.
Udostępnij

sobota, 20 maja 2017

CZY W BLOGOWANIU ZAWSZE JEST KOLOROWO?


Wielu osobom, czytelnikom blogów zdaje się, że prowadzenie bloga i pisanie postów jest szybkie, łatwe i w ogóle ,,Co to za problem napisać kilka zdań?''. Kiedyś myślałam podobnie. Denerwowało mnie, że twórca obiecuje tego i tego dnia nowe posty, a gdy dochodzi co do czego to one się nie pojawiają. Miałam zdanie, że bloger powinien ZAWSZE dotrzymywać słowa i być solidnym w tym co robi i co obiecuje. Moje myślenie skończyło się kiedy sama utworzyłam bloga. Przez pierwsze dni było wszystko dobrze, łatwo pisało mi się posty i nie miałam świadomości ile później będę musiała wkładać w to wszystko pracy i ile czasu będzie mi to zajmować.

Udostępnij

poniedziałek, 15 maja 2017

KWIETNIOWO-MAJOWY BOOK HAUL!

Oglądając różne book haule na YouTube, odnoszę wrażenie, że nie jestem tak bardzo obsesyjna na punkcie książek jak inni. Ludzie potrafią kupować 20 książek miesięcznie, a mnie skromnie uzbierało się 7 w dwa miesiące! Kolosalna różnica. U mnie tak mała (a może duża?) ilość wynika z tego, że po pierwsze, większość książek wypożyczam z biblioteki, a po drugie, nie kupuję puki co książek przez internet tylko poluję na nie w normalnych sklepach. Jest prosty powód na to, dlaczego nie kupuję przez internet - książki w księgarniach internetowych potrafią być bardzo tanie, przez co kupiłabym ich na raz kilkadziesiąt i bym zbankrutowała :D Nie żartuję. Kupując online człowiek nie odczuwa ile nabrał rzeczy do koszyka. Dzisiejszy book haul jest z końcówki kwietnia i maja. Wiem, że do końca maja zostało jeszcze sporo czasu, ale dałam sobie postanowienie, że nie kupię już żadnej książki w tym miesiącu (mam nadzieję, że dotrzymam słowa). Wszystkie pozycje zostały kupione w Biedronce i ceny są w granicach 10-25zł za jedną.


Udostępnij

środa, 10 maja 2017

5 MOICH ULUBIONYCH FILMÓW


Oprócz książek, uwielbiam filmy. Spokojnie te dwie rzeczy dałabym na równi pod względem mojej miłości do nich. Nie lubię horrorów, filmów typowo romantycznych. Idealny w moich oczach film to taki, przy którym można się popłakać, a za razem pośmiać (albo po prostu uśmiechnąć). Podobne nastawienie mam w stosunku do książek. W dzisiejszym wpisie chciałabym przedstawić wam kilka moich ulubionych filmów. Może odkryjecie coś nowego i któryś z nich obejrzycie.

Mój przyjaciel Hachiko


Zacznę od filmu, który oglądałam już kilkanaście razy i zawsze na nim płaczę. Wystarczy, że usłyszę melodię z niego to już lecą mi automatycznie łzy, bo przypominam sobie całą jego fabułę. Film jest bardzo znany i przez wielu ludzi uwielbiany. Opowiada historię mężczyzny, który przygarnia psa. Od pierwszych chwil oboje wiedzą, że to początek prawdziwej przyjaźni oraz miłości. Główny, zwierzęcy bohater nazywa się Hachiko i jest przykładem wierności i bezwarunkowej przyjaźni człowieka do psa. Mimo, że jego pan już nie wróci, czeka przez całe życie na stacji, nie tracąc nadziei o powrocie właściciela... Historia tych dwojga jest znana chyba na całym świecie. Gwarantuję, że największy twardziel uroni strumienie łez przy tym filmie.

Udostępnij

poniedziałek, 8 maja 2017

WIELE PODEJŚĆ, AŻ W KOŃCU UDAŁO SIĘ STWORZYĆ COŚ DOBREGO - MOJE BLOGOWANIE


  Podejść było wiele. Każde z nadzieją posiadania czegoś swojego. W tym wszystkim była jedna osóbka. Stosunkowo mała w całym tym świecie. Tą osóbką byłam i nadal jestem ja. O czym dzisiaj po paplam? O blogowaniu. O moich wzlotach i upadkach, nieudanych próbach i o tym, że do końca się nie poddałam.
  Zaczęło się niewinnie. W zasadzie, prowadzenie bloga to miała być jednorazowa przygoda.     Jeden, góra dwa posty bez najmniejszego sensu i znikam z blogosfery. Było to dokładnie 1 lutego 2014r. Naszła mnie myśl, żeby spróbować pobawić się i napisać jakieś posty, których i tak nikt nie przeczyta. Jeden, drugi, trzeci, dziesiąty... Pisanie zaczęło sprawiać mi przyjemność. Potrafiłam napisać dwa posty w jeden dzień. Można powiedzieć, że wpisy tworzyły się po jakimś czasie same. Pisałam je z serca, choć na początku były gorzej niż tragiczne. Mimo to publikowałam je bez jakichkolwiek obaw, że zostanę źle przyjęta przez innych. Myślałam sobie ,,Robię to co lubię, nie obchodzi mnie czy komuś się to podoba czy nie". Po dłuższym czasie prowadzenia bloga, zaczęło pojawiać się coraz więcej wyświetleń, miałam motywację do kolejnych wpisów. Pierwszy komentarz, pierwsi czytelnicy. Gdy patrzyłam na statystyki miałam uśmiech od ucha do ucha. Wzrastały z każdym dniem. Poczułam, że na prawdę warto robić to co się chcę i co nam sprawia radość. Na blogu o świnkach morskich tak na prawdę zaczęłam nowy rozdział w życiu. Zostałam blogerką. Może i amatorską, ale jednak blogerką. Blog o świnkach to była moja podstawa do prowadzenia dalszych działań blogerskich.

Udostępnij

środa, 3 maja 2017

CZEGO KSIĄŻKOHOLIK NIE LUBI W KSIĄŻKACH?


Książkoholikiem jestem ogromnym. Moje życie nie istniało by bez książek. Choć je kocham, są pewne sprawy i rzeczy, których nie znoszę. W dzisiejszym wpisie dowiecie się jakie.

Udostępnij

poniedziałek, 1 maja 2017

30 POMYSŁÓW NA POSTY


Każdego blogera chociaż raz dotknął brak weny. Człowiek jest w rozsypce, nie potrafi napisać ani słowa. Mieliście tak? U mnie to zjawisko występowało często, nawet zbyt często. Odkąd ustaliłam sobie grafik, mniej więcej w jakie dni mam publikować posty o danej tematyce (możecie zobaczyć w zakładce Blog), cały czas mam jakieś pomysły na nowe wpisy. Na poprzednim blogu rzadko to się zdarzało, niestety. Po wejściu na mojego bloga można zauważyć, że królują tutaj recenzje, prawda? To dopiero początki, bo planuję z czasem urozmaicić moje posty żeby były w innych formach niż recenzje, ale dzisiejszy wpis nie jest o moich planach, tylko o pomysłach na wpisy dla was - blogerów. Mam nadzieję, że ta lista wam się kiedyś przyda i pomoże wam pokonać brak twórczej weny na blogu.

Udostępnij

sobota, 29 kwietnia 2017

PIANKA DO MYCIA TWARZY UNDER20 - ALTERNATYWA DLA ŻELI?

W mojej pielęgnacji żel do mycia twarzy nie jest stałym gościem. Nie cierpię go zmywać i przez to kiedyś moja pielęgnacja wyglądała w stylu ,,krem i tonik mi wystarczą". Under20 jakiś czas temu bardzo efektownie się rozwinęło i na rynek wprowadziło piankę oczyszczającą do mycia twarzy. Byłam jej bardzo ciekawa, ale cena niezbyt mnie zachęciła. Poczekałam kilka dni i trafiłam na promocję tej pianki. Wzięłam ten produkt z czystej ciekawości. Liczyłam, że to będzie zbawienie w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. Jak oceniam piankę po ponad pół roku użytkowania? Krótko można powiedzieć, że jest fantastyczna!


Udostępnij

środa, 26 kwietnia 2017

ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY 2017


W ciągu ostatnich miesięcy uzbierało mi się trochę ulubieńców. Lubię dla rozluźnienia poczytać tego typu posty i sama z przyjemnością je piszę. Nie wymagają wiele czasu, a czytelnik może dowiedzieć się o czymś co warto zobaczyć/kupić/przetestować. Dotychczas na moim starym (już nie aktualnym) blogu w ulubieńcach były tylko książki i muzyka, ewentualnie film. Tutaj nie będę aż tak się ograniczać. W moich ulubieńcach po staremu wprawdzie zostaną wspomniane wcześniej trzy kategorie, ale dojdzie nowość - kosmetyki i wszystko z tym związane. W końcu blog jest również o tej tematyce.

Udostępnij

niedziela, 23 kwietnia 2017

KREM I PLASTRY SELFIE-PROJECT

Od dłuższego czasu w Rossmannie można kupić kosmetyki pielęgnacyjne dla nastolatek borykających się z problemami z cerą, firmy SelfieProject. Mają ciekawy wybór produktów, których cały czas przybywa. Producent zapewnia, że kosmetyki są bogate w naturalne, botaniczne składniki aktywne. Wielki plus mają za to, że nie testują kosmetyków na zwierzętach i otwarcie o tym piszą na opakowaniu. Kupiłam kiedyś z tej firmy krem nawilżająco-matujący i plastry oczyszczające na nos. Oba produkty mam od dawna i uznałam, że nie będę pisać o nich dwóch osobnych recenzji tylko połączę je w jeden wpis.

Zacznijmy od kremu. W składzie zawiera węgiel bio-aktywny, który jest ,,odkryciem w walce z niedoskonałościami". Oczyszcza i działa antybakteryjnie. Rzeczywiście widać jego obecność po kolorze kremu. Jest lekko szary. Krem jest nawilżająco-matujący, dobrze sprawdza się na dzień i na noc. Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy, której nie cierpię w kremach. Konsystencja jest przyjemna, po nałożeniu krem jest bardzo lekki. Nie zauważyłam dużej różnicy na twarzy, jeśli w ogóle jakakolwiek nastąpiła. Dobrze nawilża, ale chyba nic po za tym. Mimo to myślę, że kupiłabym go drugi raz jako po prostu nawilżający krem, a nie zwalczający niedoskonałości.



Udostępnij

środa, 19 kwietnia 2017

DARMOWE BANKI ZDJĘĆ


Banki zdjęć to wielki dobrobyt internetu dla blogerów, ale i nie tylko. Można znaleźć ich bardzo dużo, aż trudno zdecydować się na coś konkretnego. Odpowiedzmy najpierw na kluczowe pytanie, czyli po co są i na czym polegają banki zdjęć? Najprościej mówiąc są to strony ze zbiorami zdjęć różnych kategorii, które możemy wykorzystać w celach prywatnych i komercyjnych (zdjęcia komercyjne - wykorzystywane dla zysku). Ważne jest, że nie wszystkie zdjęcia możemy pobrać z banków bez podawania autora, ale o tym zaraz. Bywa czasem tak, że twórca (w naszym przypadku bloger) nie ma dobrego sprzętu, albo talentu do fotografii. Co powinien wtedy zrobić? Skorzystać z mojego wpisu oczywiście :D A tak serio, powinien poszperać w stronach z darmowymi zdjęciami i grafikami.

Darmowe banki zdjęć mają ustalonych kilka rodzajów licencji CC - Crearive Commons.
CC0 Autor zrzeka się praw autorskich. Umożliwia dzięki temu kopiowanie, przerabianie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie swoich prac bez potrzeby podawania oryginalnego autora.
CC-BY – Pozwala na kopiowanie, modyfikowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie prac, ale w tym wypadku konieczne jest podanie autora.
CC-NC – Wszystko jest jak wyżej, z tą różnicą, że nie możemy wykorzystywać prac w celach komercyjnych

Udostępnij

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

COŚ MOJEGO - MARCI LYN CURTIS | KSIĄŻKA PEŁNA EMOCJI


Autorką książki Coś mojego jest Marci Lyn Curtis. Dorastała w Północnej Kalifornii, gdzie studiowała i poznała swoją miłość. Coś mojego, co ciekawe jest jej pierwszą powieścią. Książka jest mało znana i na swój sposób oryginalna, bo narratorem jest niewidoma osoba.
,,(...) Bardzo prawdziwa i wzruszająca powieść o miłości i o nadziei. O dojrzewaniu do dostrzegania piękna życia i drugiego człowieka.''

Główną bohaterką jest 17-letnia Maggie. Pół roku temu na skutek zapalenia opon mózgowych, straciła wzrok. Nie było to dla niej łatwe, zwłaszcza że przyjaciele Maggie po tym wydarzeniu odwrócili się od niej, a jej plany na przyszłość związane ze sportem nagle runęły. W jednej chwili zapanowała dla niej ciemność, jak podejrzewała - już na zawsze.

Jasne, coś się zmieniło, ale nie ja, tylko to, na co zwracam uwagę, o czym myślę. Przecież pod wpływem okoliczności nie stajemy się innymi ludźmi, po prostu dowiadujemy się o sobie nowych rzeczy

Udostępnij

sobota, 15 kwietnia 2017

AKTUALNA PIELĘGNACJA TWARZY


Pielęgnacja twarzy jest u mnie początkiem i końcem każdego dnia. Przetestowałam do tej pory dużo kosmetyków pielęgnacyjnych, ale nigdy nie mogłam trafić na coś idealnego. Zły zapach, brak efektów, albo najczęstrzy problem, czyli alkohol w składzie. Nie wiedziałam tak na prawdę jakich kosmetyków powinnam używać, a jakich nie. Myślałam, że to bez znaczenia. Początkowo stosowałam całą gamę Under20. Ich kosmetyki prawie na mnie nie działy. Nadszedł czas, w którym postanowiłam wypróbować inne firmy z nadzieją odkrycia czegoś skutecznego dla mojej trądzikowej cery.

Udostępnij

środa, 12 kwietnia 2017

WITAM!

Nigdy nie lubiłam pierwszych, powitalnych postów. Ani czytać, ani pisać. Ale jakoś trzeba niestety to zacząć. Jestem Klaudia, nastolatka z pasjami. Mam aktualnie 15 lat. Blogowaniem zaczęłam interesować się ponad 3 lata temu. Dawno? Wcześnie? Sama nie wiem. Chyba długo jak na tak niezdecydowaną osobę, którą jestem ja. Pisanie jest świeżą pasją, lepiej wspomnieć o fotografii. Uwielbiam ją od najmłodszych lat. Zawsze latałam z aparatem i fotografowałam wszystko co napatoczyło mi się przed obiektyw. Wciąż doskonalę moje fotograficzne umiejętności, bo chcę to połączyć z moją przyszłością zawodową. Bycie profesjonalnym fotografem to byłoby spełnienie kolejnego z wielu marzeń. Tak, mam ich dużo. Nawet aż za dużo. Ale człowiek bez marzeń nie jest przecież prawdziwym człowiekiem. Każdy ma nawet najmniejsze marzenie, niezależnie od wieku, takie jest moje zdanie.


Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.