piątek, 16 czerwca 2017

CO ODSTRASZA MNIE NA BLOGACH?


Każdy bloger marzy o pięknym, estetycznym blogu, na którym ludzie będą chętnie zostawać i często odwiedzać. Dążąc do tego chwytamy się wielu rozwiązań. Promowanie, zostawianie śladów po sobie na innych blogach, ,,upiększanie'' naszej strony po przez różne kolorowe pierdoły. Wiem, że chcecie dobrze dla waszego bloga i czytelników, ale pewne sprawy powinniście poważnie przemyślać. Sama moje blogowanie zaczynałam od okropnych grzechów, krzywdziłam mojego bloga i nie widziałam w tym nic złego. Co to znaczy krzywdziłam? Powiedzmy, że zalewałam go ogromem banerów, liczników i pstrokatych tapet. To w takim dużym skrócie. Myślałam, że robię dobrze, bo przecież mnóstwo jest podobnych blogów i całkiem nieźle funkcjonują. Z czasem zauważyłam swoje błędy i powoli zaczęłam je unicestwiać. Nie ukrywam, że talentem plastycznym, graficznym i w ogóle artystycznym to ja nie grzeszę. Mam dwie lewe ręce i wszystko co związane jest ze sztuką, w moich rękach zostaje zniszczone. Wspominam o tym po to, żeby zaznaczyć że wyglądy moich blogów nie są w większości moją zasługą. Wprawdzie na początku sama wszystko od podstaw tworzyłam, sama nauczyłam się ogarniać Bloggera i poświęcałam setki godzin na znalezienie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania związane ze zmianą wyglądu bloga, ale za każdą zmianą ciągnął się mój niedosyt, a nawet niezadowolenie. Bez bicia przyznam, że 3 lata temu nie myślałam o czymś takim jak obróbka zdjęć na bloga, banki zdjęć, kody CSS, szablony itd. Dopiero z upływem czasu zaczęła docierać do mnie potrzeba dowiedzenia się czegoś więcej o tych cudeńkach, które w jakimś sensie były dla mnie nie do pojęcia. Po moim jak zwykle długim wstępie, zapraszam do konkretów, czyli co mnie odstrasza na blogach. Co sprawia, że nie chcę na nich zostać na dłużej?

1. Banery, kursory, muzyczka i inne pierdoły

Wiem, super wyglądają w waszych oczach, są kolorowe i ,,na pewno przyciągną uwagę ludzi''. Jeśli ktoś z was dotychczas myślał, że to samo dobro i dlaczego by nie zostawić na blogu, ukazuję dla tych osób moje okrutne zdanie. Aktualnie na coraz większą skalę zyskują powodzenie blogi minimalistyczne. Rozumiem, że blogerzy współpracują z różnymi firmami, ale bez przesady kochani. Nie jestem za wstawianiem jakichkolwiek banerów na blogi, uważam to za zbędne, ale jeśli jest taka potrzeba to 1-2, a nie 10! Najgorsze jeśli są w ogóle nie związane z tematyką strony i są bo są. Rozpraszają czytelnika, nie pozwalają skupić się na tekście. Pamiętajcie, że wasze wpisy choćby były nie wiadomo jak fantastyczne, kolorowe pierdółki i lecąca znienacka muzyczka, którą nie wiadomo gdzie się wyłącza, po prostu dekoncentruje. Osoba przyszła dowiedzieć się czegoś wartościowego, a na samym wejściu zostaje zaatakowana milionem latających serduszek i kursorem ze słoneczkiem. Ja uciekam od razu z takich blogów, nie zaczynając nawet czytać wpisu na który przyszłam.

2. Ciemne tło i okropna czcionka

Wspominając o minimaliźmie miałam na myśli również kolorystykę bloga jak i czcionkę na nim. Zacznijmy od kolorów. Wiadomo, że nie da się dogodzić pod tym względem każdemu. Jeden lubi, kiedy blog jest czarno-biały, a ktoś inny lubi gdy blogi są różowe. Ja preferuję kolorystykę stonowaną, czyli czerń, biel i szarości, ale jeśli są dodatki w jednym kolorze np. turkusowym również mi się to podoba. Na blogach powinna panować zasada wszystko z umiarem. Trochę koloru, trochę bieli - to chyba najlepsze połączenie. Dlaczego akurat biel? Odpowiedź jest prosta - łatwiej i przyjemniej czyta się treści, ogląda zdjęcia. Nie wyobrażam sobie, np. czarnego tła z białą czcionką (małą, nieczytelną w dodatku!). Brrr. Moje zdanie jest takie, że tło z treścią powinno być białe, z ciemną szarą lub czarną i prostą czcionką. To po prostu ideał. Żadnych ozdobnych, powywijanych napisów, chyba że na zdjęciach (ale i tutaj trzeba dobierać czcionki z głową).

3. Kopiowanie całości treści kogoś innego i nie podawanie autora (dotyczy to również zdjęć)

U blogerów występuje coś takiego jak brak weny. To straszne zjawisko, które hamuje w nas potrzebę i zdolność pisania. Początkujący blogerzy chcąc zaradzić temu, kopiują czyjeś teksty. Najgorsze jest kiedy takie osoby upierają się, że to słowa z ich głów i na pewno od nikogo ich nie ukradły. Tak, ukradły. Wiecie, trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Uważam, że to fajna interakcja kiedy ktoś inspiruję się czyimś wytworem, ale pod warunkiem że pozostaje to tylko i wyłącznie inspiracją, a nie doszczętnym skopiowaniem. Ktoś poświęcił swój cenny czas, przychodzi taki jeden z drugim, kopiuj - wklej i praca idzie na marne. Rozumiem zacytowanie czyjejś wypowiedzi z podaniem autora, to jest w porządku. Czasem czyjaś wypowiedź może być świetnym pretekstem do przedstawienia własnych poglądów na dany temat. To, że skopiujecie coś słowo w słowo nie znaczy, że przyciągniecie w ten sposób do siebie dużą ilość czytelników. Mówię o samej treści, ale logiczne jest, że do powyższej wypowiedzi zaliczają się również zdjęcia. Nie każdy ma talent do robienia własnych zdjęć (albo ma, ale nie posiada dobrego sprzętu jak np. ja). Nie jest to przepustką do kopiowania wszystkich zdjęć z Google Grafika! Jeśli na prawdę nie wiecie skąd brać dobrej jakości zdjęcia bez konsekwencji, zajrzyjcie koniecznie do mojego wpisu z zestawieniem najlepszych, darmowych banków zdjęć.

4. Obs/obs, kom/kom

Matko blogowa, jak ja tego nie cierpię! Może nie jest to typowo związane z blogami, ale poniekąd jednak chyba tak. Promowanie się w Social Mediach, podawanie linków na innych blogach (oczywiście przy okazji, najważniejszy jest szczery komentarz!) czy na forach blogerskich. Sama korzystam z reklamowania się na Facebooku. Jest to świetne wyjście, dużo ludzi może poznać naszego bloga jeśli jeszcze nie miało okazji. Zasada takiej reklamy jest prosta - odwdzięczajmy się osobom, które do nas weszły i zostawiły coś po sobie. Uważam, że jest to ważne w naszym środowisku blogerów. Powinniśmy nawzajem się wspierać, ale nie w sposób taki: obs za obs, kom za kom (nieszczery komentarz za nieszczery komentarz). Można powiedzieć, że to (nie)poradnik zbierania czytelników. Co z tego, że ktoś dał ci obserwację, bo ty mu też dałeś, skoro i tak za kilka dni zapomni o istnieniu twojej strony. Osobiście wolę mieć kilku szczerych obserwatorów niż kilkaset takich, którzy zapomnieli, że ja w ogólę żyję i coś tam sobie prowadzę.

5. Brak wyszukiwarki i archiwum

Jeśli jakiś blog spodoba mi się i chcę przeczytać sobie inne posty danego blogera, idealnym ułatwieniem jest wyszukiwarka, albo chociaż archiwum z wpisami. Uważam, że to totalna podstawa na blogach, nie zależnie od tematyki. Co jeśli nie mogę znaleźć tych dwóch gadżetów na stronie? Powiem szczerze, że zniechęca mnie to na zostanie. Jeśli mam przewijać Bóg wie ile czasu wszystkie posty, żeby dojść do jakiegoś konkretnego to wolę wejść na innego bloga.

A wy czego nie lubicie na blogach? Co was na nich odstrasza?
Udostępnij

23 komentarze :

  1. Ja dopiero zaczynam przygodę z blogiem. Stawiam na treść niż swiecidelka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś co by mnie drażniło na czyimś blogu. Jedynie co do denerwują mnie posty, w których ludzie opisują jakie to zło jest w blogosferze. Moim zdaniem powinno się robić to co się kocha i olewać te blogi które nas nie zainteresują i czytać tylko te które do nas przemawiają. A widzę jak robi się szum, niepotrzebny szum wokół czyiś blogów. Podsumowując wkurzają mnie blogerzy którzy nie potrafią obojętnie przejść obok czegoś co ich nie interesuje. W sumie wszędzie znajdzie się jakaś grupa gdzie jest wkurzająca i po prostu trzeba się z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że punkt 1 już dawno wyszedł z "mody" blogowej :D Punkt 4 chyba najbardziej mnie denerwuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jeszcze zdarzają się takie blogi :D Eh...

      Usuń
  4. Oj tak, mam podobnie, jak Ty - jak coś mi nie podpasuje w jakimś blogu, uciekam i nie wracam. Mnie jeszcze drażnią kiepskie treści i błędy językowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Post trafiony w sam środek mojego gustu. U siebie także staram się unikać dodatków w stylu podążających za moją myszką wąsów. Jakoś to mnie nie przekonuje. Za to artykuł, jak najbardziej! Pozdrawiam i zapraszam również do siebie: https://dondamiao.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dodałbym do listy jeszcze zbyt wielką czcionkę. To jest coś co mnie męczy. Wiadomo, że każdy może sobie pomniejszyć wg. własnego uznania, ale bije mnie to po oczach zawsze i rzadko czytam takie notki do końca. Twój blog za to przejrzysty i minimalistyczny - tak jak lubię ;) Pozdrawiam i zapraszam też na www.odlozmilion.pl - jutro nowa notka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt wielka czcionka jest tak samo zła jak zbyt mała. Mój blog jeszcze zmierza do mojego wymarzonego wyglądu, może na wakacje coś pokombinuje sobie :D

      Usuń
  7. Muzyczka i dziwny kursor to chyba moi faworyci. Chociaż ubóstwiam też blogi z niedającymi się zamknąć pop-upami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie np. drażni okienko z Facebooka, które co chwilę się pojawia :P O, właśnie - zapomniałam o tym wspomnieć w poście...

      Usuń
  8. No to idę tworzyć archiwum ;) Dobrze czasami przeczytać taki artykuł i spojrzeć na siebie z perspektywy odbiorcy. Dla mnie grzechem blogowym jest złe dobranie kolorów np zielona czcionka i czerwone tło- nie dość , że nie jestem w stanie tego przeczytać, to jeszcze przyprawia mnie o mdłości i zawroty głowy :) Sama jestem totalnie monochromatyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złe dobieranie kolorów to coś strasznego!

      Usuń
  9. Nie cierpię okienka wyskakujące z zaproszeniem do polubienia, zapisania się do newslettera. Kiedy pierwszy raz odwiedzam dany blog to ok, jak najbardziej, ale przy kolejnym razie mam ich dość. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znoszę wyskakujących okienek typu polubienie fp czy zapis na newsletter ;) Prawda jest taka, że jak ktoś jest zainteresowany to sam znajdzie na stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mnie to za każdym razem doprowadza do szału...

      Usuń
  11. Mnie najbardziej drażni czcionka i tło utrudniające czytanie. Zawsze wychodzę z takiej strony i pamiętam, żeby na nią nie wrócić

    OdpowiedzUsuń

Designed by Blokotek. All rights reserved.