PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH - OLGA TOKARCZUK

by - 17:28


Olga Tokarczuk to znana autorka, której książki są najczęściej tłumaczone na języki z całego świata. Powiem szczerze, że nigdy nie miałam styczności z jej twórczością do momentu odkrycia książki Prowadź swój pług przez kości umarłych. Okładka wydała mi się bardzo ciekawa, więc to ona jako pierwsza przyciągnęła moją uwagę. Finalną decyzję o kupnie sprawił opis. Zaintrygowało mnie, że w książce jest nawiązanie do zwierząt. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu?

Olga w swojej książce poruszyła ważny temat, czyli zabijanie zwierząt, myślistwo i okrucieństwo wobec nich. Choć wydaję się nam to ciężkie, autorka ujęła cały temat w sposób lekki do czytania. Podziwiam ją za to. Sama jestem przeciwna polowaniom na zwierzęta, uważam, że jest to straszne i po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym przekonaniu. Książka Olgi to niby thriller z motywem kryminalnym. Sama nie wiem czy akurat to przypisałabym tej pozycji. Nie mi jest w sumie oceniać, ważna jest jej treść. Główną bohaterką jest Janina Duszejko - starsza kobieta mająca bzika na punkcie zwierząt. To ona jest najważniejszą osobą w całej książce.
Więzienie nie tkwi na zewnątrz, ale jest w środku każdego z nas. Może jest tak, że nie umiemy bez niego żyć
Cała akcja rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Jest to miejsce w którym każdy się zna, a wieści dość szybko potrafią się rozchodzić. Któregoś dnia, jeden z sąsiadów Janiny zostaje odnaleziony martwy w swoim domu. Nie znaleziono żadnych śladów włamania ani nic co mogłoby pomóc w zdemaskowaniu sprawcy, albo chociaż wskazać na trop. Nikt nie podejrzewał, że jest to dopiero początek tajemniczych morderstw. Kto może być za to odpowiedzialny i dlaczego to wszystko robi? 
Starsza kobieta co chwilę przedstawia nam swoje podejrzenia, prowadzi własne śledztwo. Nie każdemu się to podoba. Ludzie wyzywają ją od wariatek, ale są wyjątki będące po jej stronie.
Wszystko przeminie. Mądry Człowiek wie o tym od samego początku i niczego nie żałuje.
Mimo, że w jakiś sposób utożsamiałam się z główną bohaterką (miłość do zwierząt), nie mogłam znieść jej wplątywania swoich jakże głupich teorii w serię zabójstw. Było to zwyczajnie nudne. Podejrzewam, że autorka chciała nadać dzięki temu urozmaicenia całej historii, żeby czytelnik może nawet się czegoś nauczył, ale do mnie to kompletnie nie trafiło. Miałam tylko ochotę ominąć niektóre części tekstu, ale jakimś cudem się powstrzymywałam. Udało mi się przebrnąć przez to piekło, które nic nie wnosiło tak na prawdę do mojego życia.
[...] i zrozumiałam, że smutek jest ważnym słowem w definicji świata. Leży u podstaw wszystkiego, jest piątym żywiołem, kwintesencją
Szczerze mówiąc, całkiem podobał mi się sposób napisania tej książki. Uważam, że ta pozycja nie była taka jak wszystkie. Autorka duży nacisk dała na postać, mniej na treść. Ja tak to odczuwam. Jest to oczywiście na plus. Kiedy zdawało mi się, że wiem co się za chwilę stanie, Olga zaskakiwała mnie i okazywało się, że źle myślałam. To znak, że autorka ma talent do nieprzewidywalności. Rzadko trafiam na takie książki jak ta.

Ocena: 7/10

Jeśli lubicie zagadki i tajemnice, zachęcam do przeczytania tej książki. A może w ogóle już ją czytaliście i chcecie się podzielić odczuciami?


You May Also Like

7 komentarze

  1. Oglądałam film jak i czytałam książkę. Uważam, że naprawdę warta przeczytania. Świetna recenzja zapraszam również do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jeszcze przede mną, ale niedługo go nadrobię :D

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam tej książki. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że choć książkę mam już na liście czytelniczej, to jednak wciąż odkładam na później spotkanie z nią. Mam wrażenie, że czeka mnie satysfakcjonująca lektura, dlatego nieco celowo odwlekam sięgnięcie po nią, wyczekując na odpowiedni spokój do zaczytania. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często odkładam książki, których jestem bardzo ciekawa, żeby znaleźć całe wolne dnie na ich przeczytanie :D Takie odwlekanie jest w sumie dobre.

      Usuń
    2. Już to wyczekiwanie dodaje im pewnego smaku. :)

      Usuń